Header

16 lutego 2014

Drogowe mity: "Prędkość zabija"

Dzisiaj zaczynam nowy cykl wpisów, w którym będę brał na tapetę motoryzacyjne mity, krążące sobie w świecie i siejące zamęt. Na pierwszy ogień, powtarzane do znudzenia, hasło "Prędkość zabija". Sprawdzę, czy to prawda.

11 lutego 2014

Test drive: Toyota Auris Touring Sport

Nazwa “kombi” na dobre zniknęła z motoryzacyjnego słownika. Teraz na ulice wyjeżdżają Varianty, Touringi, Shooting Brake’y, albo Touring Sporty – dokładnie jak w przypadku nowego nadwozia Aurisa.

2 lutego 2014

7 ulubionych zagranicznych fotografów motoryzacyjnych

Jak już pisałem w jednym z wcześniejszych wpisów, kupiłem sobie aparat i ostro zabrałem się do zgłębiania tajników fotografii motoryzacyjnej. Jednym ze sposobów zebrania dużej ilości informacji na ten temat, jest podglądanie zawodowców oraz inspirowanie się ich pracami. Dopiero od niedawna analizuję je pod każdym możliwym kątem, jednak zdjęcia różnych fotografów oglądałem i kolekcjonowałem w "moto-fap-folderze" od dawna. Jest kilku takich, których szczególnie lubię i cenię, w przyszłości chciałbym osiągnąć podobny poziom. Oto lista 7 moich ulubionych, zagranicznych fotografów motoryzacyjnych, w kolejności dowolnej.

29 stycznia 2014

Przegląd serwisowy - 180 000 km

Jakoś w połowie miesiąca, dokładnie w miejscu, w którym złapałem swój pierwszy mandat, Corolli stuknęło 180 000 kilometrów przebiegu. Z takim bagażem doświadczeń, każdy samochód staje przed wyborem: albo pozostać wiernym zasadzie "lać i jeździć", albo zacząć się psuć i stać się skarbonką. Korzystając z okazji, że akurat na ten przebieg przypada duży przegląd serwisowy, postanowiłem oddać samochód do ASO, żeby obejrzeli go spece z Toyoty.

26 stycznia 2014

Wymiana tarcz i klocków hamulcowych - DIY!

Sprawne hamulce to raczej ważna rzecz w samochodzie, chyba nie muszę nikogo do tego przekonywać. Dzisiaj, bez zbędnego przedłużania, pokażę Wam jak samodzielnie wymienić przednie tarcze i klocki hamulcowe, na przykładzie mojej Corolli.

Za ogarnięcie zestawu chciałem podziękować Piotrowi ze zmienolej.pl. Jak zwykle pomógł, wypytał, doradził, a na końcu, we współpracy z chłopakami z EBC Polska, ściągnął dla mnie zestaw tarcz EBC USR i klocków EBC RedStuff prosto  z Wielkiej Brytanii.

Paczka dotarła dokładnie w Wigilię Bożego Narodzenia, to się nazywa prezent dla Petrolheada! W środku ,oprócz samych tarcz i klocków były także: saszetka smaru, podkładki antywibracyjne do klocków, instrukcje, gwarancje, kilka innych papierków, naklejki, czapeczka, kubek i reklamówka. Ach, to rozpieszczanie blogerów.

Tak prezentowały się USR'y i RedStuff'y po wyjęciu z pudełka:

19 stycznia 2014

North American International Auto Show 2014

Detroit, jako stolica światowej motoryzacji, niewątpliwie chyli się ku upadkowi. Niegdyś tętniące życiem, biznesowe miasto, wyraźnie podzielone drogą „ósma mila” na część biedną i bogatą (pamiętacie Eminema?). Obecnie podział stopniowo zanika, przez brak pracy coraz większa fala emigracji prowadzi do stopniowej degradacji całej aglomeracji. Jednak nie przeszkadza to największym samochodowym graczom na przywiezienie i prezentację swoich najnowszych wynalazków w mieście Robocopa. Na dzisiaj wybrałem 5 najciekawszych premier North American International Auto Show 2014.

14 stycznia 2014

Wielki spisek koncernów farmaceutycznych

Rozchorowałem się i gwoli ścisłości nie jest to jakieś popierdułkowate przeziębienie, tylko apokaliptyczna grypa odbierająca chęć do życia. Żeby egzystencja pozostała na ledwie znośnym poziomie, faszeruję się kilogramami medykamentów, dzięki którym mam już całkiem niezły odlot. I jak w takim stanie mam prowadzić samochód, żeby dojechać do pracy? Wystarczy przeczytać ulotkę, bądź skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą.

10 stycznia 2014

Motoryzacyjna cząska artysty

Kupiłem lustrzankę, a co! Nie dość, że wcześniej od Spalacza (tylko się tak nie chwaliłem), to na dodatek Canona - porządnej firmy robiącej porządny sprzęt fotograficzny (a nie magnetowidy). Teraz wmawiam sobie, że będę miał większe możliwości, będę mógł robić lepsze zdjęcia i ogólnie lepsze relacje na bloga. Prawdopodobnie nie, ale jak sobie tak myślę, to czuję się lepiej i mam poczucie dobrze zainwestowanych pieniędzy. Oczywiście pierwsze co robi się po zakupie aparatu, to wywalenie instrukcji obsługi i rejestracja na forum użytkowników danej marki, żeby zadawać idiotyczne pytania w stylu: gdzie się go włącza, jak zrobić dobre zdjęcie i najczęściej powtarzane: dlaczego kupiłem sobie dobry (i cholernie drogi) sprzęt a moje zdjęcia ciągle są słabe. Ja tego nie zrobiłem, za to odwiedzam codziennie setki stron o fotografii czytając, podglądając backstage i oglądając tutoriale. Chłonę wiedzę skąd się da.

7 stycznia 2014

Plany, plany, plany...

Zaczynamy kolejny rok, więc wypada zrobić wpis noworoczny. Będą zmiany, niektóre kosmetyczne, niektóre trochę większe, mam nadzieję, że wszystkie na lepsze.

Na samym początku chciałbym życzyć wszystkim czytelnikom Petrolheads.pl wszystkiego najlepszego w roku 2014, spełnienia marzeń – tych motoryzacyjnych i tych niezwiązanych z czterema kółkami, żebyście zawsze szczęśliwie docierali do celów Waszych podróży i nie zasilali przy tym budżetu państwa w zamian za wątpliwej jakości fotkę. Aby benzyna była tania jak w Wenezueli, a samochody na ulicach jak supercary w Dubaju. Jak najmniej idiotów na drogach, a jak najwięcej życzliwych i pomocnych zapaleńców, takich jak Wy. Żeby ten rok był dużo lepszy od wszystkich poprzednich! Sobie życzę przede wszystkim wytrwałości i systematyczności, lepszej organizacji czasu i doby trwającej 48 godzin. Dobrze byłoby zrealizować choć część projektów, które mam w głowie oraz odwiedzić chociaż połowę wydarzeń motoryzacyjnych, które chciałbym odwiedzić.

W nowym roku mam zamiar uruchomić nowy dział bloga: „Inżynieria”, w którym będę pisał o tym, na czym znam się najlepiej, czyli o zagadnieniach technicznych budowy i projektowania samochodów. W końcu w tym kierunku kształciłem się, więc dlaczego nie podzielić się swoją wiedzą z innymi? Mam już kilka pomysłów na wpisy, jednak jeśli jakieś elementy i zespoły aut budzą Wasze szczególne zainteresowanie – piszcie śmiało! Postaram się rozwinąć dane zagadnienie i rozwiać wszelkie wątpliwości. Planuję także poszerzyć dział testów i nawiązać kilka interesujących współpracy, które zaowocują wpisami oraz będę rozwijał się fotograficznie, dzięki czemu, mam nadzieję, będzie na czym zawiesić oko. Mam pomysł na jeszcze jeden dział, ale o nim aktualnie cicho sza!

W ubiegłym roku dużo zmieniło się w moim życiu prywatnym, 2013 był lekko wariacki i mało zorganizowany. Niedługo dowiecie się o wszystkim, bo chciałbym dać się Wam lepiej poznać i to będzie kolejna zmiana na Petrolhedsach. Pomimo tego, że w dalszym ciągu będzie to blog motoryzacyjny, to teraz będzie on bardziej osobisty.

Oczywiście będą też małe zmiany wizualne, może lekko odświeży się szablon, ale nie obiecuję. Na pewno w przyszłość patrzę z optymizmem. Czuję, że rok 2014 będzie rokiem rozwoju, osobistego i blogowego, czego sobie i Wam życzę!

1 grudnia 2013

Ride or die...

Nawet jeśli nie jesteś Petrolheadem, ani jakimś specjalnym fanem kina motoryzacyjnego, to na pewno o tym usłyszałeś. Paul Walker zginął dzisiaj w wypadku samochodowym.

10 września 2013

Konkurs Ferrari - wyniki!

Nadszedł dzień ogłoszenia wyników konkursu Ferrari. Losowanie odbyło się pod nadzorem Komisji Zakładania Gier i pierwotnie miało odbyć się metodą "klasyczne "ęce-pęce", niestety zgłoszenia były 3, więc trzeba było pomyśleć o czymś innym (padło na 3 kubeczki). Koniec końców zwycięzcą został:

Krzysztof Rachwał!

Gratki chłopie i maila ślij z adresem. Pozostałym dwóm uczestnikom dziękuję za udział ;)

1 września 2013

Konkurs Ferrari!

Uwaga, ogłaszam konkurs!

Z pewnością ucieszy on wszystkich fanów motoryzacji z pod znaku czarnego, brykającego konika. Do wygrania fantastyczny album "Ferrari - włoska legenda" autorstwa Roberto Bonetto. Piękne zdjęcia i krótka charakterystyka 35 modeli, począwszy od Auto Avio Costruzioni 815 z 1940 roku, na Ferrari FF skończywszy. Oto kilka zdjęć nagrody:

17 sierpnia 2013

Przyczyną wypadku było…

Wypadki na drogach zaczęły się w czasach, kiedy chłopi wyjechali z szop swoimi wozami zaprzęgniętymi w konie albo osły. Wypadki zdarzają się także w dzisiejszych czasach i śmiem twierdzić, że w przyszłości także będą nieodłącznym elementem poruszania się po drogach. Tak naprawdę mechanizm powstawania „dzwona” nie zmienił się na przestrzeni wieków i od zawsze na samym początku pojawia się jakaś przyczyna, która z kolei nie zmieniła się od kiedy wąsaty przeskoczył przez płot.

11 sierpnia 2013

Nadmorska bulwarówka

Sezon wakacyjny powoli zbliża się do końca, jednak podobno czeka nas jeszcze kilka gorących dni. Niewątpliwą okazją na nadmorski lans będzie długi weekend 15-18 sierpnia, więc pakujcie manele i na Monciaka robić szał. Jak powszechnie wiadomo, do powolnego objazdu plażowych bulwarów najlepiej nadają się roadstery i kabriolety, dlatego spróbuję wybadać czy lepiej do tego celu nada się Jaguar F-Type V8 S, czy może Ferrari California.

18 czerwca 2013

Baby on board

Od dłuższego czasu, moje myśli bezczelnie mąci jedna zagwozdka. To dziwne uczucie, ponieważ nie występuje często, jestem raczej wyznawcą zasady „jest to jest, na ch.. drążyć temat”, jednak to coś nie daje mi spać po nocach. Przemyślenia na ten temat powodują, że na czole pojawia mi się kropelka potu, taka jak w japońskich bajkach, na dodatek marszczę czoło i przyjmuje groźne wyrazy twarzy. Chyba nie muszę tłumaczyć, że z racji mojego wieku powoli zanikają mi włókna kolagenowe w skórze, więc jeśli szybko nie rozwikłam zagadki, będę wyglądał jak Shar Pei i konieczne będą zastrzyki z botoksu, jak u Krzyśka Ibisza. Moim największym problemem ostatnich dni jest proces myślowy u ludzi, którzy naklejają sobie na samochody naklejki w stylu „Dziecko w aucie”. Mhm, fajnie, tylko po co?


8 czerwca 2013

Co z tą Arrinerą?

Kiedy w 2011 roku polską scenę motoryzacyjną obiegła informacja o testach pierwszego, rodzimego prototypu samochodu sportowego, było to jak małe trzęsienie ziemi. Później oficjalna prezentacja prototypu i każdy krajowy Petrolhead zaczął odliczać dni, kiedy w końcu na ulicach pojawi się coś naszego, od zera stworzonego w Polsce. Emocje podsycał fakt, że planowane osiągi wersji produkcyjnej miały zapewniać prędkość maksymalną na poziomie 300km/h a pierwsza „setka na blacie” to kwestia niecałych 4 sekund. Nieźle prawda? Jednak później pojawił się lekki zgrzyt, który do dziś towarzyszy Arrinerze.

30 maja 2013

#GetLucky

Kompletnie nie kumam o co chodzi z tymi hasztagami (#), które w Polsce, w czasach telefonów z obrotową tarczą, zostały ochrzczone kratkami albo płotkami . Wiem tylko, że wszystkie internety są zasypywane gradem tych znaczków, z losowo dobranymi słowami, na przykład #petrolheads, #ferrari, #swag, #jola, #muszestacbliskopisuaru. Jak większość rzeczy, które powstają w megabitowej przestrzeni, moda na # powinna zostać zabita zanim złoży jaja, ewentualnie pozostać w światłowodowych rurkach. Niestety, coś poszło nie tak i kratki rozsypały się po całym świecie…
Daft Punk w zespole Lotus Renault

26 maja 2013

Auto Show Wrocław 2013

Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Mimo to organizatorzy wrocławskiego Auto Show popełnili ten sam błąd co w zeszłym roku i zorganizowali swoją wystawę w tym samym czasie, co katowickie Profi Auto Show. Grube ryby, podobnie jak w zeszłym roku, rzuciły się na Spodek, a ja, podobnie jak w zeszłym roku, wybrałem Wrocław. W porównaniu do poprzedniej edycji program targów wydawał się mniej interesujący. Nie było "premier" robionych na siłę, skład wystawców był jakby okrojony, goście specjalni trochę mniej znani wśród publiczności. Na dodatek ten głupkowaty feszon i lajfstajl na plakatach. Oj, nie wróżyłem rewelacji, ale ruszyłem na miejsce starając się nie mieć uprzedzeń.
Baner Auto Show Wrocław 2013

24 maja 2013

Furious 6

Dzisiaj premiera szóstej już części serii „Szybkich i wściekłych”, a ja właśnie wróciłem z niej z kina. Kupując bilety spodziewałem się obejrzeć masę akcji, odgrzewane schabowe, szybkie samochody i na dokładkę pogwałcenie każdego z odkrytych i przynajmniej połowy tych jeszcze nieodkrytych praw fizyki. Czy seans spełnił moje oczekiwania? Już piszę.

19 maja 2013

Quo Vadis, Lambo?

Od zawsze wydawało mi się, że Lamborghini było w cieniu Ferrari. W czasach, kiedy Enzo robił obiekty pożądania, Ferruccio ciągle dłubał w szopie i kombinował, co wsadzić do swoich traktorów, żeby szybciej orały pole. Prawdopodobnie byłoby tak to dziś, gdyby nie fakt, że Lamborghini nie umiał obchodzić się z delikatnym sprzęgłem aut produkowanych w Maranello i cyklicznie je rozwalał, co powodowało częste wycieczki drogami SS225 i SS12 prowadzącymi do warsztatu Ferrari. W końcu wkurzony na niekończące się wizyty w serwisie, sam dokonał niezbędnych napraw, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i dać światu samochody lepsze od tych w kolorze rosso corsa.