Header

30 maja 2013

#GetLucky

Kompletnie nie kumam o co chodzi z tymi hasztagami (#), które w Polsce, w czasach telefonów z obrotową tarczą, zostały ochrzczone kratkami albo płotkami . Wiem tylko, że wszystkie internety są zasypywane gradem tych znaczków, z losowo dobranymi słowami, na przykład #petrolheads, #ferrari, #swag, #jola, #muszestacbliskopisuaru. Jak większość rzeczy, które powstają w megabitowej przestrzeni, moda na # powinna zostać zabita zanim złoży jaja, ewentualnie pozostać w światłowodowych rurkach. Niestety, coś poszło nie tak i kratki rozsypały się po całym świecie…
Daft Punk w zespole Lotus Renault

Oglądaliście GP Monako? Jasne, że oglądaliście, bo co innego ciekawego można robić w niedzielne popołudnie. Dzięki temu, że bolidy częściej jechały za Safety Carem, niż właściwie się ścigały, mogłem zauważyć pewną anomalię na formułach Lotusa. Pomiędzy reklamami szamponu na łupież i antyperspirantu, dało się dostrzec zabłąkany hasztag: #GetLucky. Okej, na bolidzie Romka życzenie szczęścia jest potrzebne, w końcu w trakcie któregoś ataku kamikadze może zrobić sobie krzywdę, ale Kimi? „Leave him alone, he knows what he’s doing” parafrazując jego słowa. Kompletnie nie skojarzyło mi się z kawałkiem, którym od jakiegoś czasu katuje mnie moja Narzeczona.
Bolid Raikkonen #GetLucky

Na rozwiązanie wpadłem dopiero, kiedy zobaczyłem dwa cyborgi w garażu Lotusa. Więc to tak, Daft Punk wydali singiel i nową płytę, więc reklama się przyda. I to reklama w jakim stylu! Dwaj muzycy, odziani w kombinezony przygotowane specjalnie dla nich przez Alpinestars, jak zawsze występujący w kaskach. Niektórzy mówią, że to francuscy kuzyni Stiga z przyszłości i powiem szczerze, że dokładnie takie sprawiali wrażenie. Muszę przyznać, że idealnie wpasowali się w ekipę z Enstone i wyglądali tam lepiej, niż młode damy Scherzinger, Michibata i Kapustina baraszkujące na zapleczu któregoś z garaży. Jeśli tak będą wyglądali kierowcy w przyszłości, projektanci i inżynierowie mają ciężki orzech do zgryzienia, żeby zaprojektować pasujące bolidy. Niestety, w dobie obcinania budżetów i ograniczania testów obawiam się, że postęp technologiczny może znacząco zwolnić i w przyszłości wyścigi będą przypominały zawody robocopów zasiadających w rydwanach zaprzęgniętych w osły.
Daft Punk w barwach Lotus Renault na GP Monako

To, czego na pewno nie można odmówić zespołowi Lotusa, to kreatywność i mega luz. Zapraszają duet robiący porządną muzykę, żeby pokręcił się po Pit Lane i zrobił szał w kombinezonach i futurystycznych kaskach. Roman co wyścig rozwala bolid, dostaje kary od Charliego, ale w zespole nikt go nawet nie okrzyczy, tym bardziej, że punktów to on za dużo nie przywozi. Kimi to Kimi, jeździ tylko dlatego, żeby wygrać i mieć powód do świętowania. Z resztą jak przegra, to też idzie na imprezę. Facet ma chyba polskie korzenie. Nie wiem jak Wy, ale w tym sezonie kibicuję im z całej siły i po cichu liczę, że Raikkonen zdobędzie w tym roku mistrzostwo. Albo Lewis. Albo Alonso. Byle nie Vettel.
Pit Stop Lotus Renault podczas Gp Monte Carlo na Petrolheads.pl

Jeszcze klip zapowiadający współpracę Daft Punk z Lotus Renault GP:

Singiel Daft Punk - Get Lucky:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz