Header

16 lutego 2014

Drogowe mity: "Prędkość zabija"

Dzisiaj zaczynam nowy cykl wpisów, w którym będę brał na tapetę motoryzacyjne mity, krążące sobie w świecie i siejące zamęt. Na pierwszy ogień, powtarzane do znudzenia, hasło "Prędkość zabija". Sprawdzę, czy to prawda.

Na wstępie zaznaczę, że slogan "prędkość zabija" jest niesamowicie nieprecyzyjny. Jeremy Clarkson wytknął kiedyś, że prędkość sama w sobie nigdy nie spowodowała czyjejkolwiek śmierci, dopiero nagłe zatrzymanie jest przyczyną zgonu. Jednak domyślam się, że chodziło to o pewnego rodzaju uproszczenie, skrót myślowy mający na celu ukazanie faktu, iż wypadki przy wyższych prędkościach zbierają o wiele bardziej śmiertelne żniwo. 

Wystarczy już tych propagandowych plakatów - czas przejść do konkretów. Aby sprawdzić prawdziwość mitu, przekopałem policyjne statystki z lat 2002 - 2012. Niestety, nie opublikowano jeszcze wyników z roku 2013, jednak wydaje mi się, że próbka o długości dekady pozwoli wyciągnąć jakieś wnioski. Poczyniłem też jedno, znacznie upraszczające i nie do końca prawdziwe założenie - do zdarzeń dochodziło przy maksymalnej, dopuszczalnej prędkości na danym rodzaju dróg, czyli:
  • Autostrady: 130-140 km/h;
  • Drogi ekspresowe: 110-120 km/h;
  • Drogi dwujezdniowe: 100 km/h;
  • Drogi jednokierunkowe/dwukierunkowe: 90 km/h. 
Oto ilość wypadków, zabitych i rannych w kolejnych latach, na różnym typie dróg o nawierzchni utwardzonej:

Na pierwszy rzut oka widać duże różnice ilościowe pomiędzy poszczególnymi typami dróg, jednak jak się pewnie domyślacie, zależy to od ich długości w naszym kraju. Najwięcej mamy dróg jednojezdniowych, dwukierunkowych i dlatego najczęściej tam dzieją się niepokojące rzeczy, jednak nie to jest dzisiejszym tematem. Żeby wykluczyć wpływ długości danych dróg na wyniki, postanowiłem badać ilość rannych i zabitych w stosunku do ilości wypadków. Mała zmiana w powyższej tabelce i już pojawiają się wartości, średnio ile osób zostaje rannych w każdym wypadku na danym typie drogi:

Dla tych, do których nie przemawiają cyferki w rzędach i kolumnach już piszę:
  • W 100 wypadkach na autostradach średnio 154 osoby zostają ranne;
  • W 100 wypadkach na drogach ekspresowych średnio 138 osób zostaje rannych;
  • W 100 wypadkach na drogach dwujezdniowych średnio 124 osoby zostają ranne;
  • W 100 wypadkach na drogach jednokierunkowych średnio 115 osób zostaje rannych;
  • W 100 wypadkach na drogach dwukierunkowych średnio 126 osób zostaje rannych;
  • Ogólnie w 100 wypadkach średnio 126 osób zostaje rannych.
Najlepiej zobrazują to słupki:

Można zauważyć pewną tendencję, że im niższa dozwolona prędkość, tym mniej rannych (chociaż drogi jednojezdniowe dwukierunkowe z dozwoloną 90-tką są bardziej niebezpieczne niż dwujezdniowe z limitem 100 km/h). Najbezpieczniej poruszać się po jednokierunkowych, autostrady jednak mają najwyższy odsetek rannych na wypadek.

Teraz małe, tabelkowe czary-mary i już wiemy średnio ile osób ginie w każdym wypadku na danym typie drogi:

  • W 100 wypadkach na autostradach średnio 16 osób ginie;
  • W 100 wypadkach na drogach ekspresowych średnio 22 osoby giną;
  • W 100 wypadkach na drogach dwujezdniowych średnio 8 osób ginie;
  • W 100 wypadkach na drogach jednokierunkowych średnio 4 osoby giną;
  • W 100 wypadkach na drogach dwukierunkowych średnio 11 osób ginie;
  • Ogólnie w 100 wypadkach średnio 11 osób ginie.
Słupki:

Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałem się aż tak różnych wyników. Jak na dłoni widać, że najwięcej osób ginie w wypadkach na drogach ekspresowych, ponownie najbardziej bezpieczne są ulice jednokierunkowe.

Podsumowując, czy faktycznie zdarzenia do których dochodzi przy wysokich prędkościach powodują śmierć największej ilości osób? Nie do końca, ponieważ najgorzej jest na ekspresówkach, czyli przy prędkościach rzędu 110-120 km/h. Autostrady, po których obecnie możemy gnać aż 140 km/h zajmują niechlubne, drugie miejsce. Najciekawsze jest to, że na trzeciej pozycji pod względem ilości zabitych w każdym wypadku, plasują się drogi jednojezdniowe, dwukierunkowe. Wynika z tego, że to nie szybkość, z jaką można się poruszać, zabija, ale typ drogi na jakiej dochodzi do zdarzeń. Ekspresówki muszą spełniać dużo mniej wymagań co do szerokości pasów, oznaczeń, typów zjazdów itp. niż autostrady, więc wypadki na nich są dużo bardziej niebezpieczne, mimo iż dzieją się przy niższych prędkościach. Dobitnie widać to też przy porównaniu zwykłych jezdni dwukierunkowych, które przeważają w naszym kraju, z drogami dwujezdniowymi - pomimo tego, że na tych drugich można jechać szybciej, są dużo mniej śmiertelne.

Mit, że prędkość zabija uważam za fałszywy.


165 komentarzy:

  1. W tym momencie zaczynam wierzyć, że może jednak moje najtańsze oc nie jest wystarczające... Świetna analiza danych!

    OdpowiedzUsuń
  2. można się zgodzić ale nie do końca. tutaj chodzi o to, że kierowcy nie potrafią przystosować się do warunków panujących na drogach, do samych dróg i ich stanu. fakt, że te plakaty mają siać propagandę, ale jeśli coś pomogą, to niech będą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozbiłeś temat na czynniki pierwsze i poruszyłeś dosyć sporną kwestię... ja zgadzam się z treścią tego wpisu ale znam osoby które są odmiennego zdania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co by nie mówić to jednak prędkość zmniejsza twoje szanse na przeżycie. Jeśli lecisz drogą powiatową 200 km/h to tak niestety jest :) Chociaż po części zgadzam się z autorem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze to zabija głupota. A prędkość jest tylko jedną ze składowych...

    OdpowiedzUsuń
  6. "Speed has never killed anyone. Suddenly becoming stationary, that's what gets you." ~J.Clarkson ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy ty przeszedłeś chociaż elementarny kurs statystki i analizy danych? Zeby zweryfikować czy "prędkość zabija" czyli wpływa naśmertelnośc powinieneś porównać wyniki dla JEDNEGO TYPU drogi przy różnych prędkościach, a zwłaszcza po przekroczeniu dopuszczalnej prędkości (co uwaliłeś już w swoim początkowym założeniu).
    Z taką analiza to możesz iś gęsi pasać a nie się bawić w mythbustera...

    OdpowiedzUsuń
  8. Pomijając aspekty i opinie zabezpiecznych kierowców, a biorąc pod uwagę opinię tych którzy chcą dojechać od punktu A do punktu B w miarę szybko, płynnie, bezpiecznie, to prędkość NIE jest jedyną przyczyną wypadków śmiertelnych. Jak jedziesz i obserwujesz co się w okół ciebie dzieje, patrzysz nie 100m a 500m przed maską to prędkość dostosowujesz do sytuacji. Przekraczanie prędkości jest niestety niezbędne dla PŁYNNEGO ruchu na drodze np wyprzedzanie. Jadąc typową 90-ką jest NORMALNE że jak jedziesz 60- 80 to jesteś zawalidrogą i powodujesz zagrożenie. Jechałem w trasę (jakieś 250 km) 100 - 110 km/h -NORMA. Oprócz oczywiście ograniczeń. Żeby udowodnić teorię powiem tak przy 90- 110 km/h. Jazda jest płynna samochody zachowują odległość od siebie, i wszystko jest OK. Wszystkich którzy nie zgadzają się z tym to proponuję przejechać się i sprawdzić bo właśnie tacy na trasach są DUŻYM utrudnieniem w ruchu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Statystyki to tylko tabelka, każdy posiada inne umiejętności, rozsądek i auto.

    OdpowiedzUsuń
  10. Graficznie tragedia, ale nie da się ukryć, że prawdziwe :)
    Ostatnio widziałam jak porownywarka ubezpieczen miała fajną reklamę, jak znadję do pokażę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobry artykuł, ale niestety największy problem jest w braku wyobrazni

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie do końca się z tym zgodzę. Są tacy kierowcy, którzy na 'zwykłej' drodze rozpędzą się do 140 i.. Nie spowodują wypadku, bo rozpędzą się w miejscu, w którym 'można'. Doświadczony kierowca z wyobraźnią i rozumiem będzie jechał z taką prędkością na jaką pozwalają warunki, dobrze ją dobierając. To głupiec, który na ostrym zakręcie czy wyboistej drodze (a takie niestety często się zdarzają) rozpędzi się nawet do 100 i powoduje tym śmiertelny wypadek. Szybkość zabija - w połączeniu z głupotą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mogę się zgodzić z Twoim wpisem. Prędkość i jej skutki może zabić. A jeśli dołożymy do tego brak elementarnej wyobraźni to mamy tykającą bombę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Prędkość wcale nie zabija, ostatnio w jakimś kraju zmniejszyli maksymalną prędkość i ilość wypadków wzrosła o 18 %...

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny artykuł, ciekawy. Są miejsca gdzie można się rozpędzić i są takie gdzie nie można. Ja swoim A8 lecę na austostradach 240 i jak na razie żyję i mam się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja zapraszam wszystkich fanów retro motoryzacji na mojego początkującego bloga i fanpage! https://www.facebook.com/pages/Vintage-Cars-by-Girl/1468893310035696 Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja dalej twierdzę, że to nie mit.

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna kampania. Ciekawe czy zamawiali druk online czy robili gdzieś na miejscu.. (no cóż zboczenie zawodowe.. ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. no zdecydowanie są to ciekawe dane :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Interesujący wpis. Zgadzam się z tym, że "prędkość zabija" to swego rodzaju skrót myślowy i traktowałbym to bardziej w tej kategorii.Co do samej prędkości, to również jest niebezpieczna. To + nierozważność i brak wyobraźni robi swoje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe zestawienie danych, a wnioski z nich płynące jeszcze lepsze... Ale do ludzi i tak trafi zawsze najprostszy przekaz.

    OdpowiedzUsuń
  22. Na pierwszym zdjęciu jest śp. Anna Przybylska?

    OdpowiedzUsuń
  23. Do idiotów na drogach to i tak nie trafi. A swoją drogą: kiedy nowe posty?

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety nie do końca zgodzę się z autorem wpisu. Dozwolona prędkość poruszania się na drodze nie oznacza tego, że użytkownik jedzie zgodnie z ustaleniami.

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba 3/4 kierowców na drogach nie porusza się z dozwoloną prędkością. Gdyby tak każdy stosował się do przepisów to na pewno liczba wypadków zmniejszyłaby się przynajmniej o połowę...

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo dobrze przedstawione informacje, też uważam, że dozwolona prędkość jest zbyt ograniczona. Niestety musimy stosować się do przepisów bo gdyby każdy jeździł jak chce, trzeba by było liczyć na to, że każdy kierowca jest rozsądny. Niestety tak nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  27. Super te wszystkie informacje zostały przedstawione. Kawal dobrej roboty !.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawe statystyki, ale ciekawe czy ludzie, którzy tworzą prawo zastanawiają się nad takimi statystykami...

    OdpowiedzUsuń
  29. temat nieco z innej beczki ale polecam: kiedy mandat jest niesłuszny : )

    http://dobrymechanik.pl/artykuly/czytaj/336/porady/kiedy-mandat-jest-niesluszny/

    OdpowiedzUsuń
  30. Bez sensu taka polemika. Z punktu widzenia fizyki to im mniejsza prędkość tym większe szanse na przeżycie. Twierdzenie że na autostradzie jeździ się szybciej i jest mniej wypadków obala mity...

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetnie to rozbiłeś :) łatwo się to przyswaja

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytam obecnie kolejną książkę Clarkson'a w której On także obalił mit o śmiercionośnej prędkości. Zgadzam się w pełni z Twoimi wnioskami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciężko jest to zweryfikować. Moim zdaniem jest w tym dużo prawdy.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jedno z większych for motoryzacyjnych w sieci http://zmotoryzowani.net/

    OdpowiedzUsuń
  35. Jest w tym bardzo dużo prawdy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Super wpis choć powinien on być siłą napędową takiego zachowania, że po jego przeczytaniu będziemy grzać gaz do dechy. Bo jeździć trzeba z rozwagą

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo fajna i dogłębna analiza. Dobrze byłoby dołożyć do tego prędkości w jakich odbywały się wypadki. Przyjęcie założenia, że musiało do nich dochodzić w maksymalnych prędkościach jest błędne. Nie mniej jednak daje to jakiś szerszy pogląd o wypadkach, który należałoby wesprzeć dodatkowymi danymi.

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetna analiza, bardzo dobry tekst :) Z ciekawością go czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. We wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek. Jak warunki na drodze są niesprzyjające to tylko ktoś kompletnie bezmyślny pruje z prędkością 120km/h i więcej. Nie dość, że sam ryzykuje, to jeszcze stwarza zagrożenie dla innych. Na drodze trzeba przede wszystkim myśleć, a nie popisywać się - takie jest moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo dobry materiał ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Muszę przyznać, że dokonałaś bardzo dogłębnej analizy. Poza tym, ten artykuł może uświadomić jak bardzo należy uważać na drodze. Chociaż patrząc na dane z jezdni dwukierunkowych wskaźniki do 2012 roku malały.

    OdpowiedzUsuń
  42. Wpis bardzo ciekawy, ale z co do kilku kwestii mam wątpliwości;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo wnikliwa i ciekawa analiza danych !

    OdpowiedzUsuń
  44. Nic nie udowodniłeś...a chwilami sobie przeczysz...na autostradach masz najwyższa śmiertelność

    OdpowiedzUsuń
  45. Niestety w Polsce prędkość na prawdę zabija. Nie mamy przystosowanych dróg.

    OdpowiedzUsuń
  46. Zgadzam sie w stu procentach :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Cóż, jakość dróg i stan techniczny pojazdów też nie jest bez znaczenia. Prędkośc to tylko jeden z wielu czynników.

    OdpowiedzUsuń
  48. Można się zgodzić z Tobą lub nie, ale temat na pewno trzeba wziąć pod lupę. Prędkość samochodów, zły stan techniczny, słabe opony i wiele wiele innych...

    OdpowiedzUsuń
  49. Prędkość na dobrych drogach osiągana samochodami w dobrym stanie nie zabijała by tak często...

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie prędkość a głupota i brawura zabija. W Polsce dochodzi do tego jeszcze alkohol.

    OdpowiedzUsuń
  51. Jak zmniejszyć koszty codziennego użytkowania samochodu?
    http://www.finansemlodegopolaka.pl/jak-zmniejszyc-koszty-eksploatacji-samochodu

    OdpowiedzUsuń
  52. Ciekawe spojrzenie na sprawę... w dodatku z analizą. Czy na blogu pojawi się jeszcze coś nowego?

    OdpowiedzUsuń
  53. Prędkość nie ma tu nic do rzeczy, wystarczy mieć odrobinę rozsądku ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Hej, a ja wciąż tu zaglądam z nadzieją, że pojawi się coś nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Czekamy na nowości! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  56. To nie prędkośc zabija - głupota...

    OdpowiedzUsuń
  57. Głupota zabija to raz, a dwa większa prędkość sprawia że jesteśmy bardziej skoncentrowani, oczywiście nie piszę żeby latać po 100km/h w mieście ale jadąc w trasie dobrze mieć co najmniej taką prędkość :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Właśnie odkryłem że na drugiej reklamie jest pan Ból z reklamy metafenu B)

    OdpowiedzUsuń
  59. Po części zgadzam się z tym, co pisze autor. Ale wiadomo jak się mają statystyki do życia. Jeśli ja jem mięso, a ktoś kapustę to ze statystyk wychodzi, że jadamy gołąbki :P I tak jest w tym przypadku...przecież logiczne, że jak gonisz jak wariat to w zderzeniu z czymkolwiek i kimkolwiek nie masz szans.

    OdpowiedzUsuń
  60. Również się z tym zgodzę, jednakże sam slogan "Prędkość zabija" jest w formie uproszczonej i przekazuję nam zupełnie inną treść. To nie prędkość zabija, a brawurowa jazda i inne czynniki, jednakże chodzi o sam fakt, że podczas wyższej prędkości szansa na śmierć jest o wiele większa. Bardzo dobry wpis !

    OdpowiedzUsuń
  61. Uważam, że nie tyle prędkość, co bezmyślność kierowców poruszających się z takimi prędkościami na drogach zabija. Można poruszać się z taka predkością i przeżyć wiele długich lat. Ale czy chwila szaleństwa jest warta czyjegoś życia? W tym naszego?

    OdpowiedzUsuń
  62. Świetny wpis, warto wiedzieć takie rzeczy...

    OdpowiedzUsuń
  63. Za każdym wypadkiem stoi winny, czy to kierowca niedostosowujący prędkość do warunków, czy pieszy przechodzący w ciemnym nieoznakowanym miejscu. Trzeba mieć po prostu olej w głowie i uważać na drodze, a nie pędzić na złamanie karku i liczyć na to, że inni uczestnicy ruchu dostosują się do naszej jazdy.

    OdpowiedzUsuń
  64. Interesujący wpis, jestem pod dużym wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Wow! Świetny wpis i naprawdę ciekawy, dużo rzeczy z niego wyniosłem :D

    OdpowiedzUsuń
  66. Tych danych własnie szukałam!

    OdpowiedzUsuń
  67. Szybko = bezpiecznie. Jeżeli jadąc szybko jesteśmy skoncentrowani to nie dzieje się nic. Jeżeli jadąc 50km/h grzebiemy w telefonie to dzieją się cuda.

    Naprawdę przelot skoncentrowanego kierowcy 200km/h po mieście jest mniej niebezpieczny niż przepisowa, ale nieuwazna jazda.

    OdpowiedzUsuń
  68. No nie wiem, a co z reakcją ? Znaczy się pewnie że lepsza niż osoby nieuważnej ale bezpieczna też nie jest.

    Przewozy Niemcy

    OdpowiedzUsuń
  69. Cóż kierowca musi być przede wszystkim skoncentrowany... I jeździć, jeśli potrafi.

    OdpowiedzUsuń
  70. Moim zdaniem w Polsce i tak są zbyt duże ograniczenia.. Ciągle je zwiększają, a efektów zero..


    transport pianin Warszawa

    OdpowiedzUsuń
  71. Absolutnie zgadzam się z tymi mitem...

    OdpowiedzUsuń
  72. A ja się niestety nie mogę z tym mitem zgodzić ...

    OdpowiedzUsuń
  73. Jak dla mnie polskim kierowcom brakuje po prostu koncentracji.

    OdpowiedzUsuń
  74. Prędkość to jedno, ale odpowiedzialność i zdrowy rozsądek to drugie.

    OdpowiedzUsuń
  75. To jedna strona medalu. Trzeba spojrzeć na sytuację pojedynczą.

    OdpowiedzUsuń
  76. Rybczynscy: Moim zdaniem kierowcom bardziej niż koncentracji brakuje rozumu.

    OdpowiedzUsuń
  77. Mimo wszystko, na prędkość trzeba uważać...

    OdpowiedzUsuń
  78. Każdy ma prawo do własnego zdania ;) Ja twoje podzielam. Ciekawy wpis , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  79. To raczej wytracenie pędkości zabija, jednak trzeba uważać na drodze i myśleć za siebie i za innych.

    OdpowiedzUsuń
  80. prędkość + warunki drogowe + brak umiejętności kierowcy = śmierć.

    OdpowiedzUsuń
  81. Rzetelnie podeszliście do tematu. Jestem ciekawa jak takie badania będą wyglądać za jakieś 5 lat..

    OdpowiedzUsuń
  82. Moim zdaniem umiejętności też są istotne. Jak łatwo wyjść z opresji.

    OdpowiedzUsuń
  83. Według mnie na prędkość jednak mimo wszystko trzeba uważać...

    OdpowiedzUsuń
  84. Dość ciekawe zestawienia. Lepiej jechać dłużej niż stracić życie przez prędkość.

    OdpowiedzUsuń
  85. dokładnie, pośpiech bywa największym wrogiem.

    OdpowiedzUsuń
  86. Pośpiech zawsze bywa mylący.. i zabójczy jednoczesnie

    OdpowiedzUsuń
  87. Jak to mówią ''śpiesz się powoli'' Z danych wynika że najwięcej wypadków jest z przyczyny zbyt dużej prędkości.

    OdpowiedzUsuń
  88. Niestety, ale zbyt duża prędkość jest częstą przyczyną wypadków. A już zwłaszcza prędkość na oblodzonych drogach.

    OdpowiedzUsuń
  89. Niestety to prawda i mimo, że są ograniczenia prędkości to wielu z nas tego nie przestrzega. I trzeba spojrzeć w lustro i się przyznać. A przecież ryzykujemy swoje życie ale i innych...

    OdpowiedzUsuń
  90. Zamiast lekarstw i tych trujących suplementów diety powinni w TV puszczać kampanie takie jak ta, które pokażą ludziom że warto uważać na drodze i martwić się o innych uczestników.

    OdpowiedzUsuń
  91. Przydałoby się dotrzeć do większego grona. Może jakas akcja? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Prędkość jest zabójcza. Trzeba o tym mówić szerzej.

    OdpowiedzUsuń
  93. Po prostu czasami nie włączamy myślenia :(

    OdpowiedzUsuń
  94. Może i tak, ale poprzez prędkość może ucierpieć w razie wypadku większa ilość osób.

    OdpowiedzUsuń
  95. Trochę pokręcone są te reklamy, ale może to odpowiedni kanał, żeby dobrzeć do odbiorców :(

    OdpowiedzUsuń
  96. Mocna satyra, ale fakt faktem, zbytnia brawura niejednokrotnie zgubiła już wiele osób.

    OdpowiedzUsuń
  97. dobitne, dosadne, ale może nauczy i skłoni niektórych do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  98. Zgadzam się w 100 procentach z tym wpisem. Sama prawda , głównym czynnikiem również i według mnie jest prędkość... Niestety ale co raz więcej gorszych kierowców.

    OdpowiedzUsuń
  99. Prędkość i nieuwaga powstająca przy niej jest dużym zagrożeniem na drogach. Bardzo rzeczowy post.

    OdpowiedzUsuń
  100. Oczywiście, że sama prędkość nie zabija. Polska kultura jazdy polepsza się, choć wciąż pozostawia dużo do życzenia. Jako uczestnicy ruchu drogowego, bierzemy odpowiedzialność nie tylko za siebie i swoich pasażerów, ale też wszystkich innych jego członków. Myśleć, myśleć i jeszcze raz myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  101. Mamy w naszym miasteczku takiego jednego co się ściga. Już przeszedł do historii jedną wypowiedzią. Spytano go, czy się nie boi jak leci tak szybko, na co gość ze szczerym uśmiechem - Przecież to nie prędkość zabija, tylko gwałtowna jej utrata ^_^ a jeszcze łyk historii - gość przeżył przeciążenie 154g co znaczy że z prędkości 154 km na godzinę zatrzymał się w 0,1 sekundy. Oślepł, ogłuchł, stracił władzę w większości kończyn, ale przeżył. Na dłuższą metę chyba ma do siebie o to żal...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poruszyłeś bardzo ciekawy temat. Moim zdaniem wszystko zależy od wyobraźni i zdrowego rozsądku, którym powinien kierować się kierowca auta.

      Usuń
  102. Moim zdaniem pośpiech zawsze niczemu dobremu nie służy. Lepiej nawet się gdzieś spóźnić niż narobić sobie problemów

    OdpowiedzUsuń
  103. Zgadzam się. Prędkość i pośpiech nie służy dobrze kierowcy, szczególnie podczas jazdy w mieście

    OdpowiedzUsuń
  104. Prędkość zabija najczęściej, i to dotyczy młodych kierowców którzy poczuli smak prędkości.

    OdpowiedzUsuń
  105. Im szybciej jedziesz, tym mniejsza szansa zareagowania w razie nieprzewidzianego zdarzenia na drodze..

    OdpowiedzUsuń
  106. Bo wciskać pedał gazu każdy głupi umie, a nie każdy potrafi sobie później poradzić z tą prędkością.

    OdpowiedzUsuń
  107. Prędkość nie zabija, tylko kierowcy nie potrafiący się z nią obchodzić. Taka jest prawda, auto może mieć i 500 koni ale jeżeli poprowadzi je ogarnięta osoba nic się nie stanie ;)
    ______
    Myjnia z klasą

    OdpowiedzUsuń
  108. Po za tym co napisałeś dodałabym że to w głównej mierze brak wyobraźni i niedzielni kierowcy próbujący poszaleć są główną przyczyną ;)
    _______
    Autoskup Śląsk

    OdpowiedzUsuń
  109. Zgadzam się w całości z tytułem posta. "Prędkość zabija" - nie mam co do tego żadnych wątpliwości

    OdpowiedzUsuń
  110. Prędkość nie zabija. Tylko nagłe i gwałtowne zatrzymanie się.

    OdpowiedzUsuń
  111. Bardzo lubię blogi motoryzacyjne. Będę polecać tego bloga swoim znajomym. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  112. Jadąc szybko trzeba mieć oczy dookoła głowy. Lubię przeglądać blogi tego typu w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
  113. Napisanie posta, na ten temat, w ten sposób sprawiło, że temat stał się bardzo zrozumiały i przejrzysty :)

    OdpowiedzUsuń
  114. Super się to prezentuje. Bardzo lubię przeglądać blogi tego typu. Jestem pod dużym wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  115. Bardzo podoba mi się ten blog. Tematyka trafiona w punkt. Uwielbiam tutaj wchodzić i czekam na kolejny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  116. Prędkość nie zabija, tylko nagła jej utrata

    OdpowiedzUsuń
  117. Trzeba dodać, że wódka i prędkość zabija a husarię to mamy w genach ;)

    OdpowiedzUsuń
  118. Świetny blog. Uwielbiam przeglądać blogi tego typu w wolnej chwili. Na pewno będę częściej tutaj zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  119. Mega opcja, serdeczne dzięki, też będę zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  120. Uwielbiam blogi o takiej tematyce. Na pewno będę częściej tutaj zaglądać. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  121. Bardzo lubię tak inspirujące blogi. Na pewno będę częściej tutaj zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  122. To są tylko statystyki. Każdy człowiek jest inny, a nie każdy jest stworzony do bycia kierowcą ;)

    OdpowiedzUsuń
  123. Dobre zdolności analityczne,przejrzyste dane,dobre to.

    OdpowiedzUsuń
  124. Bardzo ciekawy jest ten blog. Lubię blogi motoryzacyjne. Fajnie się czytało ten artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  125. Ciekawy wpis. Trochę rozjaśnił mi oczy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  126. Ja ze stwierdzeniem z bloga się niestety nie zgadzam, prędkość od zawsze zabijała i będzie zabijać. Nieprzystosowanie predkości jazdy do warunków panujących na drodze to bardzo duży problem kierowców.

    OdpowiedzUsuń
  127. Moim zdaniem prędkość zabija. Przy pewnej prędkości nawet bardzo zdolny kierowca może stracić panowanie nad samochodem.

    OdpowiedzUsuń
  128. Moim zdaniem trzeba jeździć przepisowo!

    OdpowiedzUsuń
  129. Zbyt duża prędkość, oraz niezdecydowanie podczas jazdy, są zawsze powodem wielu wypadków.

    OdpowiedzUsuń
  130. Wzbogać się dziś dzięki Bitcoinom: https://ty5.pl/r/3kraport-kryptowalut

    OdpowiedzUsuń
  131. Bardzo ciekawy blog. Jestem pod dużym wrażeniem. Będę częściej tutaj zaglądać ponieważ interesuję się taką tematyką.

    OdpowiedzUsuń
  132. Uwielbiam w wolnych chwilach przegladać blogi tego typu. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  133. W zeszłym roku straciłem brata. Niestety powodem była szybka jazda autem :(

    OdpowiedzUsuń
  134. Super blog. Interesuję się tego typu tematyką. Uwielbiam tutaj zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  135. Świetny blog. Bardzo lubię stronki tego typu. Na pewno będę częściej tutaj zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  136. Świetny blog. Bardzo interesują mnie stronki tego typu. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  137. Jak to mówi przysłowie : Kto się śpieszy, to się diabeł cieszy. Coś w tym jest. Śpieszmy się powoli. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  138. Niedawno mijałem wypadek na zjezdzie z Warszawy na Janki, jeden samochód dachował. Od razu noga z gazu jak się takie coś widzi :(

    OdpowiedzUsuń
  139. Bardzo ciekawy blog. Jestem pod wrażeniem. Będę tutaj częściej zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  140. O wypadek nie trudno, podczas jazdy trzeba być niezwykle skupionym i obserwować uważnie co dzieje się wokół nas.

    OdpowiedzUsuń
  141. Trwają wakacje, a to zawsze wzmożony ruch na drogach. Niestety patrząc na policyjne statystyki, liczba wypadków nie maleje, tylko cały czas oscyluje wokół 6 tysięcy. Cieszy natomiast fakt, że coraz mniej jest zabitych. Jeszcze w 2010 roku było to ponad 800 osób, podczas gdy rok temu już 455.

    OdpowiedzUsuń
  142. świetnie zrobione statystyki! prędkość to jednak zabójca...

    OdpowiedzUsuń
  143. Prędkość też jest zabójcą,ale chyba największym zabójcą jest po prostu głupota kiedy kierowca nie potrafi zapanować nad autem kiedy próbuję prześcignąć się z powietrzem chyba.

    OdpowiedzUsuń
  144. Też się nie zgadzam... i jak już ktoś wspomniał brakuje tu sporo danych, trzeba by przede wszystkim porównać prędkości przy jakich stały się wypadki i jaki był ich efekt i myślę, że właśnie na tym opiera się ten "mit" ;)

    OdpowiedzUsuń
  145. Szkoda czasu jak ludzie jeździć nie potrafią

    OdpowiedzUsuń
  146. ciekawe... ale chyba za mało danych :/

    OdpowiedzUsuń
  147. Muszę przyznać, że blog jest naprawdę interesujący.

    OdpowiedzUsuń
  148. No nie wiem... chyba brakuje Ci pewnych danych :)

    OdpowiedzUsuń
  149. Każda kampania dotycząca prędkości na drodze jest dobra. Fakt, że nie do wszystkich dociera ten przekaz. Może zrobić bardziej drastyczną?

    OdpowiedzUsuń