Header

17 sierpnia 2013

Przyczyną wypadku było…

Wypadki na drogach zaczęły się w czasach, kiedy chłopi wyjechali z szop swoimi wozami zaprzęgniętymi w konie albo osły. Wypadki zdarzają się także w dzisiejszych czasach i śmiem twierdzić, że w przyszłości także będą nieodłącznym elementem poruszania się po drogach. Tak naprawdę mechanizm powstawania „dzwona” nie zmienił się na przestrzeni wieków i od zawsze na samym początku pojawia się jakaś przyczyna, która z kolei nie zmieniła się od kiedy wąsaty przeskoczył przez płot.

11 sierpnia 2013

Nadmorska bulwarówka

Sezon wakacyjny powoli zbliża się do końca, jednak podobno czeka nas jeszcze kilka gorących dni. Niewątpliwą okazją na nadmorski lans będzie długi weekend 15-18 sierpnia, więc pakujcie manele i na Monciaka robić szał. Jak powszechnie wiadomo, do powolnego objazdu plażowych bulwarów najlepiej nadają się roadstery i kabriolety, dlatego spróbuję wybadać czy lepiej do tego celu nada się Jaguar F-Type V8 S, czy może Ferrari California.

18 czerwca 2013

Baby on board

Od dłuższego czasu, moje myśli bezczelnie mąci jedna zagwozdka. To dziwne uczucie, ponieważ nie występuje często, jestem raczej wyznawcą zasady „jest to jest, na ch.. drążyć temat”, jednak to coś nie daje mi spać po nocach. Przemyślenia na ten temat powodują, że na czole pojawia mi się kropelka potu, taka jak w japońskich bajkach, na dodatek marszczę czoło i przyjmuje groźne wyrazy twarzy. Chyba nie muszę tłumaczyć, że z racji mojego wieku powoli zanikają mi włókna kolagenowe w skórze, więc jeśli szybko nie rozwikłam zagadki, będę wyglądał jak Shar Pei i konieczne będą zastrzyki z botoksu, jak u Krzyśka Ibisza. Moim największym problemem ostatnich dni jest proces myślowy u ludzi, którzy naklejają sobie na samochody naklejki w stylu „Dziecko w aucie”. Mhm, fajnie, tylko po co?


8 czerwca 2013

Co z tą Arrinerą?

Kiedy w 2011 roku polską scenę motoryzacyjną obiegła informacja o testach pierwszego, rodzimego prototypu samochodu sportowego, było to jak małe trzęsienie ziemi. Później oficjalna prezentacja prototypu i każdy krajowy Petrolhead zaczął odliczać dni, kiedy w końcu na ulicach pojawi się coś naszego, od zera stworzonego w Polsce. Emocje podsycał fakt, że planowane osiągi wersji produkcyjnej miały zapewniać prędkość maksymalną na poziomie 300km/h a pierwsza „setka na blacie” to kwestia niecałych 4 sekund. Nieźle prawda? Jednak później pojawił się lekki zgrzyt, który do dziś towarzyszy Arrinerze.

30 maja 2013

#GetLucky

Kompletnie nie kumam o co chodzi z tymi hasztagami (#), które w Polsce, w czasach telefonów z obrotową tarczą, zostały ochrzczone kratkami albo płotkami . Wiem tylko, że wszystkie internety są zasypywane gradem tych znaczków, z losowo dobranymi słowami, na przykład #petrolheads, #ferrari, #swag, #jola, #muszestacbliskopisuaru. Jak większość rzeczy, które powstają w megabitowej przestrzeni, moda na # powinna zostać zabita zanim złoży jaja, ewentualnie pozostać w światłowodowych rurkach. Niestety, coś poszło nie tak i kratki rozsypały się po całym świecie…
Daft Punk w zespole Lotus Renault

26 maja 2013

Auto Show Wrocław 2013

Podobno nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Mimo to organizatorzy wrocławskiego Auto Show popełnili ten sam błąd co w zeszłym roku i zorganizowali swoją wystawę w tym samym czasie, co katowickie Profi Auto Show. Grube ryby, podobnie jak w zeszłym roku, rzuciły się na Spodek, a ja, podobnie jak w zeszłym roku, wybrałem Wrocław. W porównaniu do poprzedniej edycji program targów wydawał się mniej interesujący. Nie było "premier" robionych na siłę, skład wystawców był jakby okrojony, goście specjalni trochę mniej znani wśród publiczności. Na dodatek ten głupkowaty feszon i lajfstajl na plakatach. Oj, nie wróżyłem rewelacji, ale ruszyłem na miejsce starając się nie mieć uprzedzeń.
Baner Auto Show Wrocław 2013

24 maja 2013

Furious 6

Dzisiaj premiera szóstej już części serii „Szybkich i wściekłych”, a ja właśnie wróciłem z niej z kina. Kupując bilety spodziewałem się obejrzeć masę akcji, odgrzewane schabowe, szybkie samochody i na dokładkę pogwałcenie każdego z odkrytych i przynajmniej połowy tych jeszcze nieodkrytych praw fizyki. Czy seans spełnił moje oczekiwania? Już piszę.

19 maja 2013

Quo Vadis, Lambo?

Od zawsze wydawało mi się, że Lamborghini było w cieniu Ferrari. W czasach, kiedy Enzo robił obiekty pożądania, Ferruccio ciągle dłubał w szopie i kombinował, co wsadzić do swoich traktorów, żeby szybciej orały pole. Prawdopodobnie byłoby tak to dziś, gdyby nie fakt, że Lamborghini nie umiał obchodzić się z delikatnym sprzęgłem aut produkowanych w Maranello i cyklicznie je rozwalał, co powodowało częste wycieczki drogami SS225 i SS12 prowadzącymi do warsztatu Ferrari. W końcu wkurzony na niekończące się wizyty w serwisie, sam dokonał niezbędnych napraw, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i dać światu samochody lepsze od tych w kolorze rosso corsa.

11 maja 2013

F1 GP Hiszpanii - infografika

Znaleziona w necie, fajna infografika na temat najbliższego GP Hiszpanii. A tą appką Pirelli muszę się bardziej zainteresować ;)

1 maja 2013

Zalałem Wi-pałera


Potęga speców od marketingu jest wielka, przekonałem się o tym już niejednokrotnie. Gazetki z marketów, zostawiane codziennie na mojej wycieraczce, przypominają mi o tym, jak bardzo potrzebuję większego telewizora, bo 49 cali to za mało na oglądanie kolejnej porażki kopinogów, a za tydzień będą rozdawać 55 cali za darmo i jeszcze dopłacą. Wszystko to na takich ratach, że odsetki zafundują Ci drugi telewizor do kuchni, a Twoim dzieciom w przyszłości opłacą studia i kupią kawalerkę na wrocławskim rynku. Albo promocje w realach, teskach czy innych oszonach – jaka tania kukurydza w puszce, zróbmy zapasy większe niż w schronie Baracka pod Białym Domem! Po takich zakupach czujemy radość, spełnienie, rozpiera nas duma z tego jak bardzo oszukaliśmy system i ile to zaoszczędziliśmy. Teraz siedzę i mam takie samo uczucie, bo zalałem sobie V-Powera ze zniżką z Lidla.