Header

21 kwietnia 2013

Motoryzacyjny szafiarz, czyli poradnia stylistyczna

Wiosna to nie tylko mycie samochodu i kwitnące krokusy, to przede wszystkim czas na wiosenne stylizacje. Dzisiaj zaprezentuje wam drobny detal, który obowiązkowo powinien być obecny w Waszych ałtfitach.

Absolutnym must-have w Waszej szafie musi być letnia kurtka typu husky, pikowana w charakterystyczne romby. Wprawdzie wywodzi się ona z ubioru jeźdźca konnego z brytyjskiej wsi, jednak w dzisiejszych dniach coraz częściej gości na modnych ulicach w centrach miast. Oryginalnie była dość szeroka, ale wszyscy wiemy jak ważne jest dopasowanie dla stylowego mężczyzny, dlatego większość obecnie szytych kurtek husky ma krój taliowany. Jest idealna do stylu smart casual, wspaniale komponuje się z beżowymi spodniami typu chino. Podczas wyboru koniecznie zwróćcie uwagę aby kurtka miała szlice, dzięki temu lepiej układa się podczas gdy robią Wam zdjęcia na blogi Street Fashion.

Dobra, koniec zgrywania blogera modowego, chociaż nie przypadkowo zacząłem od takiego detalu jak pikowanie w romby. Wiecie dlaczego? Bo wygląda nieziemsko na tapicerkach samochodowych! Nie wyobrażam sobie lepszego układu przeszyć na fotelach, boczkach albo podsufitce. Na początek weźmy coś dosyć przyziemnego. Seat Leon Cupra. Niby tylko fotele pokryte są pikowaniem, jednak wnętrze od razu wygląda lepiej.

Wszystkie gustowne wozy mają właśnie taki układ nitek na obiciach. Mistrz nad mistrze stylowego wnętrza – Spyker – właśnie tak wyszył absolutnie każdy detal, który wcześniej pokrył idealnie licowaną skórą. Wygląda świetnie prawda?

To popatrzcie na wnętrze Agery. Jazda tym supersamochodem powinna być zabroniona, z powodu stwarzania zagrożenia w ruchu drogowym. Nie, nie przez prędkość, moc, moment i inne cyferki w prospektach, tylko właśnie przez misterną pajęczynę na podsufitce. Jak nic, gapiłbym się w nią godzinami!

Albo Zonda F. Festiwal drewna, aluminium, włókna węglowego i pikowanej skóry. Cudo.

Prędziutko pędźcie do sklepów i zaopatrzcie się w namiastkę luksusu, czyli pikowaną kurtkę husky. Wprawdzie nie będzie miała carbonowych wstawek, aluminiowego mechanizmu przełączania biegów widocznego z zewnątrz albo chociaż odrobiny drewna, jednak będziecie mogli nosić na sobie najfajniejszy wzór, jaki człowiek jest w stanie wykonać za pomocą maszyny do szycia. Ja swoją już mam, ale we wnętrzu auta też będę musiał trochę podziałać.

3 komentarze:

  1. Niezły szpan:) Ja w swojej skodzie mogę co najwyżej sobie pomarzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet tylko fotele pokryte pikowaniem wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń