Header

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą formula 1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą formula 1. Pokaż wszystkie posty

30 maja 2013

#GetLucky

Kompletnie nie kumam o co chodzi z tymi hasztagami (#), które w Polsce, w czasach telefonów z obrotową tarczą, zostały ochrzczone kratkami albo płotkami . Wiem tylko, że wszystkie internety są zasypywane gradem tych znaczków, z losowo dobranymi słowami, na przykład #petrolheads, #ferrari, #swag, #jola, #muszestacbliskopisuaru. Jak większość rzeczy, które powstają w megabitowej przestrzeni, moda na # powinna zostać zabita zanim złoży jaja, ewentualnie pozostać w światłowodowych rurkach. Niestety, coś poszło nie tak i kratki rozsypały się po całym świecie…
Daft Punk w zespole Lotus Renault

24 lutego 2013

Pay per safety

No i Saleta wlał Gołocie, w walce dwóch bokserskich emerytów. Chociaż jak walka dziadków to ona nie wyglądała, bardziej jak fragment „Rocky’ego”. Obaj zainkasowali porządną ilość ciosów, Andrew pomylił kroki z „Tańca z Gwiazdami”, padł na glebę i po walce. Na koniec dostali po pucharku i wypchanej kopercie, do odbioru u pani Krysi w okienku. Wszystko to za pieniądze nazbierane z smsów po 40 złotych. A Vettelowi tytułu nikt nie sponsorował smsowo, bo nikt by na to nie poszedł. „Jeśli chcesz obejrzeć wyścig, wyślij sms o treści GUMA pod 9031 za jedyne 50 PLN z VAT”. Nie przejdzie.

3 lutego 2013

Wyścigi vs. rajdy

Od wydawców portali informacyjnych, takich jak Onet, Interia czy inny Pudelek, nie oczekuję choćby nuty fachowości. W końcu jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Niestety, na większości z nich istnieje dział motoryzacyjny, w którym pracują tylko przepisywacze notek prasowych, słabo znający się na moto świecie. Jeśli już dorzucają coś od siebie, przeważnie walą babole jakich mało, dlatego postanowiłem stworzyć tą notkę, w której postaram się wyjaśnić czym różnią się wyścigi od rajdów, że to nie to samo i nie, nie są to wyrazy bliskoznaczne.

12 stycznia 2013

Zagłaskać kota na śmierć cz. 1

Pewnie znacie to tytułowe powiedzonko dość dobrze. Szczególnie jeśli jesteście dziećmi, rodzice chuchają i dmuchają, żeby tylko coś się Wam nie stało, czegoś Wam nie brakowało i żeby było Wam jak najlepiej. Babcie wmuszają tony pierogów do zjedzenia „bo tak mizernie wyglądacie”, co akurat nie jest takie złe, bo babcine pierogi są mistrzowskie i nawet Gesslerowa nie ma lepszych w swoich knajpach. Mamusia dba o ciepły ubiorek, bo zimno na dworze i grypa panuje, tatuś załatwi każdy kawałek druta czy inny karton, jaki potrzebujecie na technikę do szkoły. Jeśli jednak, nie daj Boże, rozchorujecie się, to wszyscy będą koło Was skakać, a to z chusteczką, a to z syropkiem. Żyć nie umierać. Jednak z wiekiem, taka troska zaczyna być uciążliwa. Szczególnie w okresie dojrzewania, kiedy „jestem już dorosły i potrafię sam o siebie zadbać”. Zaczyna pojawiać się wyraźnie rozgraniczenie dwóch typów ludzi: jedni starają się radzić sobie samemu, prosić o pomoc tylko kiedy naprawdę jest potrzebna i nie wykorzystują innych. Fachowo nazywa się ich samodzielnymi. Ci drudzy ciągle o coś proszą innych, wykorzystują całe otoczenie i z niczym sobie nie radzą. Fachowo nazywa się ich pierdołami bądź pasożytami.

Kiedy stajemy się samodzielni, zaczyna nas drażnić kiedy za często inni chcą dla nas dobrze. Niestety, nie ma lekko i z każdej strony słyszymy co tu można zrobić „by żyło się lepiej”. Wydawałoby się, że najwięcej usprawnień można wdrożyć w transport samochodowy i bezpieczeństwo na drogach, tak przynajmniej można wywnioskować oglądając telewizję, czytając gazety albo inne internety i słuchając radia. Minister Transportu, Minister Infrastruktury, Inspekcja Transportu Drogowego i Policja mają miliardy pomysłów na poprawienie jakości życia kierowców i zapewnienie im spokoju jak przy maminym fartuszku. Nawet Serdak, na swoim blogu, zajął się szukaniem rozwiązań służących poprawie bezpieczeństwa na drogach. Z szacunku do konkurencji, zacznę od niego.

8 lipca 2012

Evolution of the F1 Car

Przed emocjami Grand Prix na torze Silverstone, zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu, prezentującego jak zmieniały się bolidy F1 na przestrzeni lat. Możecie zobaczyć zmiany nie tylko zewnętrznego kształtu, ale też układ i ilość cylindrów w silnikach oraz kształty kierownic. Wizualizacja jest świetna!

 

Oprócz animacji, autor przygotował także infografikę w kształcie toru Monza, prezentującą ewolucję Formuły 1: